język polski   język polski  |  english version  english version

CYRKULACJE 2013

Jak głos i ciało razem grają…

Relacja ze ścieżki twórczej „Objęcia. Dialogi przez ciało i głos” Cyrkulacje 2013 :

CYRKULACJE-Ruch jako żywa kultura tekst Anny Dudy

Ruch jako żywa kultura

W przeciągu kilkunastu lat pojawiło się w Polsce sporo festiwali tanecznych. Prezentują

sztukę taneczną, choć w przeważającej większości w centrum festiwalowych wydarzeń

stawiane są prezentacje artystów i spektakle. A przecież, serce tańca w jego scenicznej postaci

jest echem uderzeń, podnoszeń, partnerowań, oddechów i potu uzyskanych w ciele i całej

masy działań, jakie podejmowane są przez tancerzy podczas treningu. Programy warsztatów

również rozwijają się prężnie, stwarzając coraz to nowe możliwości obcowania z światowej

klasy choreografami. Zdaje się jednak, że określenia „profesjonalny” czy „światowej klasy

artyści” zawładnęło wyobraźnią organizatorów, często spychając na plan boczny – choć

oczywiście nie eliminując go zupełnie – przestrzeń związaną z potrzebami odbiorców

festiwalu. Zakłada się często, że tancerz, szczególnie młody i ambitny, zainteresowany

jest tym, co atrakcyjne, modne, przykuwające uwagę znanym nazwiskiem, potwierdzające

jego zaangażowanie w rozwój kariery zawodowej. A co z odbiorcami, którzy nie tańczą

profesjonalnie? Spoglądając na Cyrkulacje w tym kontekście, bardzo dobrze się stało, że

nie nazwały się kolejnym „międzynarodowym” lub „ogólnopolskim” „festiwalem sztuki

tanecznej”, znajdując swoją własną, bardzo wyrazistą drogę do rozumienia tego, czym jest

taniec. Udzielając wywiadu mediom, tak określił to jeden z organizatorów, Kuba Gontarski:

„Interesuje nas ruch szeroko pojęty, nazywany tańcem”. Nie ma nic bardziej mylnego niż

zamykanie się w jednym tylko pojęciu, tracąc z oczu bogactwo form ruchu, który przecież

manifestuje się nie tyle w mnogości form artystycznych i konwencji scenicznych, ale przede

wszystkim – w nieskończonym zasobie możliwości samego ciała, indywidualnego wyrazu

i grupowych przeżyć. W różnorodności myśli o nim i w przestrzeni, gdzie myśl nie nadąża

już za żywiołem ruchu, choć myśl ta powraca, ilekroć zadamy sobie pytania o to, czym ten

ruch jest. Stąd też hasło tegorocznej edycji: „Źródła ruchu w kontekście historii tańca XX

wieku”.

Tegoroczna, piąta już edycja, bazując na poprzednich doświadczeniach, ale i zauważając

charakterystyczną dla siebie szeroką definicję tańca, wyraźnie formułuje sobie samej ważne

pytania: Gdzie szukać powinniśmy źródeł ruchu? Czym są poszczególne techniki i gdzie

czerpią swoje źródło? W jaki sposób ewoluuje praktykowanie ciała – czy podąża za nami,

czy to my podążamy za zmianami, które są ukryte przed naszym oglądem? Czym jest historia

ruchu i różnych jego form? Co w nas „cyrkuluje”? Na czym polega żywotność „kultur

ruchu”, które stwarzają nas właśnie w ścisłym połączeniu dwóch elementów: „kultury”

i „ruchu”? Pytania z kategorii wielkich i tajemniczych sprawiają, że zgłębienie tego, czym

jest ruch wydaje się zadaniem niemal nieosiągalnym. Ruch wykonujemy, konstruujemy,

mamy jego świadomość lub nie, obserwujemy lub opisujemy, wprowadzamy go w nasze

ciała. W końcu, jesteśmy ruchem. Wielość perspektyw nie ułatwia rozstrzygnięć. A jednak,

co roku tak wielu uczestników postanawia przez kilka dni zadać sobie te pytania. Nie dziwią

więc komentarze wielu z nich, tuż po pierwszych festiwalowych doznaniach, że coś w nich

zaczyna się wewnątrz poruszać. Budzą się emocje. „Żywe kultury ruchu” to coś więcej

niż tylko doszukiwanie się historycznej klarowności i rozwoju praktyk ruchowych, ale

przede wszystkim proces, który jest doświadczany przede wszystkim w czasie treningów

i warsztatów. To one stoją w centrum Cyrkulacji jako droga, na której być może uda się

znaleźć choćby część odpowiedzi.

Pozostałe wydarzenia, których przybywa z roku na rok, są dopełnieniem festiwalu, ale ich

funkcja nadal jest niezmiernie istotna. Polega jednak na czymś innym niż w przypadku

typowych „festiwali tanecznych” – są komentarzem do procesu praktykowania, przelaniem

treści do czegoś, co na warsztacie rysuje się często tylko w zarysie. Bycie w środku

procesu zawsze będzie tylko jedną stroną medalu, potrzebny jest więc dopływ nowych

perspektyw, szukanie różnych sposobów oświetlania czegoś, co bliskie jest wszystkim

entuzjastom ruchu. Stąd w programie festiwalu znalazły się nie tyle panele czy cykle zajęć,

co „ścieżki” – intrygujące słowo, które stawia wszystkich uczestników festiwalu, pedagogów,

prowadzących, organizatorów i uczestników w roli równorzędnych poszukiwaczy.

Anna Duda

„Szukam miejsca z kierunkiem, który się odbywa” Contact Improvisation

Podczas, gdy teoretycy mediów pracują nad abstrakcyjnymi systemami, które pouczają nas

o tym, jak się komunikujemy, Iwona Olszowska proponuje uczestnikom własną, taneczną

teorię komunikacji. Fizyczny kontakt w ruchu wychodzi poza przewidywalny schemat,

bazując na potrzebie kontaktu, a jednak rządzi się pewnymi określonymi mechanizmami.

Jeśli odejdziemy na moment od klasycznej linii nadawca-komunikat-odbiorca i spróbujemy

przedostać się do samego środka tej komunikacji – strumienia, w którym odbywa się wszystko

tu i teraz, orientując się wobec szybko zmieniających się przesłanek – możemy wejść w

interesujący analityczny proces. Czytaj dalej

„Sink into the floor” Material for spine

Charakter warsztatu Nory Hajos − medytacyjny i stwarzający szeroką przestrzeń

dla indywidualnych eksploracji ruchu − wynikał zarówno z przemyślanej koncepcji

skoncentrowanej na kilku pogłębionych elementach (ćwiczenia z rolowaniem się po podłodze

w spirali i półksiężycu, falowanie ciała, Small Dance excercise według Stevena Paxtona), jak

i z samej osobowości prowadzącej, z którą nawet pobieżny kontakt utwierdzał w poczuciu

niezwykłego wyciszenia i harmonii, łagodnego usposobienia zawartego w pogodnym

spojrzeniu i delikatnym głosie. Czytaj dalej

„Świat, który budujemy staje się coraz bardziej sztywny, a ludzie coraz bardziej zamknięci” Parkour

Warsztaty prowadzone przez Kubę Adamowskiego uzupełniły program tegorocznych

Cyrkulacji w szczególny sposób − było to bardziej spotkanie z konkretnym stylem życia,

formą ruchu, której nie da się praktykować bez próby zrozumienia, czym jest ,,bieg

przez” (tłumaczenie nazwy parkour z języka francuskiego). Jest to bieg nie tylko przez

miejskie przeszkody, ale przede wszystkim bieg przez samego siebie, rodzaj zmagania z

rzeczywistością i wyznaczania sobie radykalnych środków pokonywania trudności. Czytaj dalej